TAMIYA TB02
Składałem już kilka modeli, swoich i nie tylko. Do tej pory były to tylko jakieś dziwne zabawki, które w podstawowej wersji nie miały nic.
Opierały się na najtańszym plastyku, i tanich podzespołach. Chodź same modele tanie nie były.
I nagle miła zmiana TB02. To jest coś co kosztuje mało, a ma wszystko.
Kupiłem taki model i go złożyłem. Wszystko uwieczniłem na zdjęciach i opisuje w tym materiale.
Model jaki składałem to Tamiya (#58315) RAYBRIG NSX 2003 (TB-02).
Dokładną instrukcje znajdziemy Tutaj.
Całe składanie wykonywałem zgodnie z instrukcją.
1. Złożenie wahaczy.
Tutaj miłe zaskoczenie. Wahacze są wykonane z bardzo twardego materiału.
Są dokładnie odlane.
Fotka nie jest dokładna, ale widać mniej więcej o co biega.

Wahacze montowane są na metalowych czpieniach. Czpienie wchodzą bardzo ciasno i nie mają żadnych luzów.
Wszystkie gwinty pod śruby 3mm przed ich wkręceniem nagwintowałem gwintownikiem M3.

Ten otwór będzie służył do regulacji wysokości zawieszenia. Jest to bardzo przydatna funkcja.
Wkręcenie śrub i czpieni jest wtedy o wiele łatwiejsze.
Dwa złożone wahacze wyglądają następująco:
 
Następnym krokiem jest przymocowanie do podwozia. Wykonujemy to czterema śrubami (wkrętami). Należy zwrócić uwagę żeby nie pomylić długości zalecanych śrub.
Potem będzie nam brakowało.
 
2 Złożenie pokryw dyfrów
Teraz złożymy dyfry. Oczywiście dokładny opis i kolejność czynności jest opisana w instrukcji.
Wszystkie gwinty zostały prze gwintowane gwintownikiem 3mm.
Wieżyczki amortyzatorów mają kilka otworów. Zapewni nam to w przyszłości idealne dopasowanie charakterystyki zawieszenia do naszego stylu jazdy.
Ja załączam tylko kilka fotek z procesu składania:
  
3. Złożenie dyfrów.
I tutaj zaskoczenie; ci którzy składali TT01, TL01, TL01B itp. wiedzą jak wygląda dyfer.
Całość w plastyku.
Dyfry w TB02 są w standardzie dyframi kulkowymi.

W komplecie jest pełny zestaw łożysk, wszystkie podkładki śrubki i nakrętki. Wszystko idealnie dopasowane.
Jest również coś vczego nigdy nie znalazłem w innych modelach - części zapasowe. Producent dał nam dwa komplety zębatek do dyfrów (satelita i zębatka na wałek)
W instrukcji jest dokładnie opisane składanie, więc nie będę się rozpisywał. Załączam kilka fotek z procesu składania:
   
   
  
Po złożeniu mechanizmów różnicowych wkładamy je do przygotowanych już wcześniej obudów dyfrów.
Na zębatkę która wchodzi na wałek nakładamy łożysko i wciskamy w dyfer.

Następnie wkładamy wcześniej przygotowany dyfer.

Wszystkie tryby smarujemy smarem (jest w zestawie) i nakładamy pokrywę.

Skręcone i gotowe dyfry wyglądają następująco:
   
   
4. Układ kierowniczy ,
Tutaj jest ciekawa niespodzianka. Za 20PLN możemy mieć od razu profesjonalny układ kierowniczy.

Zamiana tuleji na łożyska zniweluje luzy i odciąży nasze serwo.
Ja wpasowałem jakieś stare łożyska. Nie miałem żadnych nowych w domu w momencie składania modelu.
Kilka fotek ze składania:
   
Teraz zabieramy się za zmontowanie drążków kierowniczych. We wszystkich końcówkach należy zrobić gwinty.
Ułatwi nam to później regulacje zawieszenia.
Po wykonaniu gwintów składamy drążki. Dokładne długości podane mamy w instrukcji :
 
Teraz do podwozia przykręcamy wsporniki na których będzie się trzymał nasz układ kierowniczy.
 
Teraz nakładamy układ kierowniczy i wcześniej przygotowane drążki:
   
Na wszystko nakładamy pokrywę i skręcamy śrubami.
 
5. Montaż wałka i dyfrów
Tutaj mamy do wyboru trzy zębatki i odbierające 55T, 58T, 61T.

Ponieważ ja będę stosował silnik bezszczotkowy założyłem zębatkę 55T. Do zwykłych silników polecam komplet 61T/19T.
Wałek jest jednolity, aluminiowy. Nie ma kielichów. Zakładamy go bezpośrednio do dyfrów.
   
  
6. Zwrotnice przód
W komplecie z pudełka jest wszystko. Zwrotnice, metalowe półosie, dogbony, wkładki do kielichów (zapobiegają luzom dogbonów).

Przed przystąpieniem do skręcania obowiązkowo należy zrobić gwint "piaście". Umożliwi nam to późniejsze rozkręcenie zwrotnic bez zerwania gwintu.

Teraz składamy zwrotnice, przykręcamy wszystkie czpienie. Na nich będą się później trzymać górne wahacze i drążki kierownicze.
 
Tak przygotowane zwrotnice wkładamy do naszej ramy.
 
Zwrotnice mocujemy przy pomocy metalowych czpieni.
 
 
Za pomocą kombinerek zakładamy drążki kierownicze i mamy skończony "przód".
 
7. Zwrotnice tył
Tak jak w przednich. Zobaczcie na fotki.
 
 
8. Amortyzatory olejowe.
Wycinamy wszystkie potrzebne części z 4 ramek.

Zakładamy spinki na czpienie, zakładamy tłoczki (mamy trzy do wyboru) i blokujemy wszystko specjalnymi spinkami (takie same jak od spodu.)
 
Wkładamy tłoczki do cylinderków, zakładamy oringi, skręcamy, zalewamy olejem i zakręcamy.
 
 
Montujemy do modelu
 
Zakładamy hexy koła i model gotowy.
 
 
 
 
Troche inne koła, szerokść 32 mm

|